Przejdź do głównej zawartości

Nagroda fandomu polskiego im. Janusza Zajdla - kilka słów od grafomana



Źródło: http://www.spidersweb.pl/rozrywka/2015/07/24/nagrody-zajdla-2015/

Hej,

W sumie to nie wiem jak zacząć, naprawdę. Nigdy nie pisałam postu tego typu, więc przychodzi mi to z niemałą trudnością, ale jak już zaczęłam to będę kontynuowała. Na liście pomocniczej do Nagrody fandomu polskiego im. Janusza Zajdla, znalazły się dwa opowiadania, które tamtego roku miały swoją publikację. To „Orian” umieszczony w antologii wydawnictwa Pearlic i „Ewakuacja 2”, którą można było przeczytać na łamach fanzinu Białostockiego Klubu Fantastyki „Ubik” - „Widok z Wysokiego Zamku”. Cóż mogę rzec. Strasznie mi miło, że te pozycje znalazły się gdzieś i jakaś garstka człowieka sięgnęła po nie, i wyraziła opinię, lub z grzeczności przemilczała tę grafomanię.



Oczywiście, jeśli ktoś nie ma pojęcia czym jest te wyróżnienie to zachęcam do przeczytania oficjalnej strony nagrody. Tam Wasze wątpliwości zostaną rozwiane.




Co zyskam tym moim gryzmoleniem tutaj? Ano nic. Cieszę się, że te dwa moje twory siedzą sobie się pomiędzy nazwiskami twórców, których bardzo lubię, czytam ich dzieła i przede wszystkim jestem zaszczycona, że co poniektórych znam osobiście. Czy zachęcam do oddania głosu na moje „gryzmolollo”? W sumie czemu nie, ale tylko pod jednym warunkiem, iż zapoznałeś/zapoznałaś się z wyżej wymienionymi tekstami. Oddawanie na kogoś głosu tylko dlatego, że go lubisz nie jest fair, wierzcie mi. Sama mam swoich faworytów. I nie omieszkam wysłać maila w najbliższym czasie. Zerkniecie więc w plik (lista pomocnicza) i przejrzyjcie tytuły, może któryś znalazł się w waszych rękach i sprawił, że zapadł głęboko w pamięć. Otwórzcie stronkę i wpiszcie go. Autor na pewno uśmiechnie się do Was. Bo to przecież jest bardzo miłe, kiedy czytelnicy doceniają twoją pracę.


Zatem rodacy – działajcie.

Lista pomocnicza:


Formularz zgłoszeniowy:


I tym krótkim akcentem dziękuję, że tu zaglądnęliście. Życzę też powodzenia Wszystkim, którzy mieli szczęście w tamtym roku i ich teksty powędrowały dalej, aniżeli „dno szuflady”.

Stag.

Źródła okładek:






Komentarze

  1. To bardzo miłe co napisałaś. I bardzo się cieszę, że w tak elegancki sposób promujesz Nagrodę Zajdla. Oby więcej było takich wypowiedzi ze strony piszących fantastykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo jak i za wizytę, tak i za komentarz. Warto promować naszych rodzimych pisarzy. Odwalają kawał dobrej roboty.

      Pozdrawiam
      Katarzyna.

      Usuń

Prześlij komentarz

Wypowiedzi w formie obraźliwej lub wulgarnej, zostaną usunięte. Miłego czytania.

Popularne posty z tego bloga

Dragon Age: Inkwizycja, DLC: Zstąpienie - recenzja

Jest to ta z opinii, którą piszę drugi raz, bo poprzednią szlag trafił, podobnie jak screeny i zapisy gry. No niestety. Dysk czasem się pali, a wraz z nim znika to, co tak skrzętnie się gromadzi. Troszkę mnie zdziwił fakt, że jakimś tajemniczym zrządzeniem losu z chmury ulotnił się cały zapis stanu gry, włącznie z postacią, która przemierzałam dodatek. Cuda na kiju, ewentualnie Andrasta maczała w tym swoje paluchy. No, nie wnikam. Poszło w cholerę, po co drążyć. 
 Kody do dodatków, tak dodatków, bo jeszcze w pakiecie znalazł się ostatni, wiążący - „Intruz”. Otrzymałam od szefa grupy fanowskiej - „Dragon Age – Przystań Szarego Strażnika”, Łukasza. Zwanego przez przyjaciół - Ilidanem. Za co mu niezmiernie dziękuję, gdyż był to prezent „z zaskoczenia”, który wywołał na mojej twarzy niewyobrażalnie szeroki uśmiech. Wyglądałam przy tym jak genlok ucieszony z nowej, krwawej jatki. Rozpracowałam jak sobie to wpisać, załadować i pobrać. Trzeba brać pod uwagę to, że jestem babą – kurą domową,…

Marcin Brykczyński "Jak nie bać się gramatyki? Gramatycznych zasad kilka - by je poznać, starczy chwilka" - opinia

Boicie się gramatyki? Macie problemy z zapamiętaniem wszystkich tych zawiłych regułek? Zjadanie tony czekolady i relaksacyjna muzyka nie pomaga w nauce? Bez stresu, rodacy! Mam coś dla Was i gwarantuję, że po tej opinii hurtem pobiegniecie do księgarń, ewentualnie otworzycie internetowe sklepy oferujące asortyment książkowy i umieścicie na ich kontach ciężko zarobione pieniądze. O czym mówię. Ha! O czymś tak prostym, tak lekkim, jak wiosenna bryza (wiosno gdzieś się, u licha, schowała?!), a jednocześnie czymś podobnym do wichru targającego smętne, stare drzewa. Pozycja, o której opowiem, wydaje się niepozorną. Wyciągnęłam po nią łapki, lekko zachłannie, nie dlatego, że mam kłopocik z gramatyką, bo chyba nie mam, a jak mam to wyprowadzajcie z błędu, ukorzę się i ponownie wykuję na blachę. Ale nie sięgnę już po te spasłe, zakurzone tomiska, pełne pożółkłych stronic – zapomnijcie. Teraz mam to i nie zawaham się użyć (i tu powinna znajdować się emotka wyrażająca podstępną minę). O czym …

Dragon Age: Inkwizycja, DLC: Intruz - recenzja

Przyszedł czas na ostatnie DLC do Inkwizycji, po którym, niestety, musimy się pożegnać z kolejnymi dodatkami, ponieważ ten jest ostateczny i zamykający rozgrywkę. Powiem szczerze, że poczułam lekkie rozczarowanie. Po chwili jednak przyszło otrzeźwienie, przecież studio nie może w nieskończoność klepać DLCeków, bo jakaś Stag chce grać w grę. Intruz został stworzony dla PC. Ma on rozszerzyć fabułę, pozwalając graczowi rozegrać ostatnią niewielką kampanię, która umiejscowiona jest po pewnym czasie, od zakończenia głównego wątku. Gracz będzie też mógł poznać dalsze losy towarzyszy, którzy opuszczają go po pokonaniu Koryfeusza.
Warto też wspomnieć, bo generalnie „Przebudzenie”, które wyszło po Dragon Age: Origin, w które można było grać bez ukończenia podstawy, kreując jedynie postać, jest dodatkiem niezależnym. Tak tutaj wymagana jest baza. Nie obejdziemy tego. Zatem, jeśli ktoś jest leniuszkiem i mu się nie chciało kończyć, no to bardzo mi przykro. W tym przypadku nie pobiega sobie po tym…