Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Mariusz Kaszyński "Przekłuwacze" - opinia

Jak to jest, że niektóre pozycje połykamy od razu, a inne muszą sobie odleżeć swoje, bo ten zapał, który gdzieś tam w nas kiełkuje, blednie po tym, jak bierzemy książkę w łapska. Tak miałam właśnie z „Przekłuwaczami”, pana Mariusza Kaszyńskiego. W momencie, kiedy szefowa Gęsi wrzuciła na grupę blogerską opis tej lektury, zapragnęłam ją mieć. Pomyślałam wtedy, że wydawnictwo Czwarta Strona to loteria, ale dajmy szanse temu dziełu. Szczególnie, że jest to podobnie jak opiniowana przeze mnie ostatnia rzecz - „Niepowszedni. Porwanie” - literatura dla młodzieży. Zamknięta w przykuwającej oko obwolucie ze skrzydełkami i posiadająca – bagatela, aż siedemset stron. Czyli kilka godzin, a nawet kilka dni dobrej zabawy. Choć w moim przypadku czytanie czasem ślimaczy się w nieskończoność. I niestety to ciągnęło się przez kilka tygodni, mimo że nie uważam, jej za aż tak złą książkę. Zanim jednak przejdę do mojego radosnego marudzenia, wprowadzę Was w klimat, opiszę okładkę oraz ilustracje, nie za…

Justyna Drzewicka "Niepowszedni. Porwanie" - opinia

Lubię dostawać prezenty, w sumie wszyscy lubią je otrzymywać. A jeśli jest to już upominek, na który patrzyłeś od dawna, to radość tym większa. Ano i w tym przypadku było dosłownie tak samo. Od chwili, kiedy Julita pokazała na grupie okładkę tej książki z opisem i wzmianką, że jest to dzieło polskiej autorki, na domiar szczęścia – debiutantki. Oczy zaświeciły mi się jak znicze. Wiecie, niczym w tej piosence braci Golców. Tyle że nie będziemy tu rozprawiali o kwaśnicy, a o literaturze z gatunku young adult. A konkretnie adulcie osadzonym w realiach świata fantasy. Wydawcą tej pozycji jest Jaguar. Powiem szczerze, że jeszcze nie zdarzyło mi się, bym na nich psioczyła. Może też dlatego nastawiłam się na coś dobrego, co sprawi, że oderwę się choć na chwilę od otaczającego świata zanurzając w gęstej atmosferze fantastycznych realiów. Uwielbiam powieści młodzieżowe. Może dlatego, że zaczynają mi się po prostu przejadać wszystkie te pseudo erotyki, które miały być czymś świeżym i odkrywczym,…