Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

Kurt Vonnegut "Gdy śmiertelnicy śpią" - opinia

Z twórczością Vonneguta zetknęłam się jako nastoletnie pacholę. Wtedy fascynował mnie Wharton, Carrol czy Dick. Każdy z twórców prezentował inny nurt, a jednak przemawiali do mnie tak samo mocno, a ich twórczość odcisnęła na mnie spore piętno. Kiedy więc dowiedziałam się, że mogę przeczytać niepublikowane dotąd w Polsce, wczesne utwory tegoż twórcy - zapragnęłam je mieć. Odezwała się we mnie żądza, nad którą ciężko mi było zapanować. Podsycała je iskra sentymentu, a także niezdrowa ciekawość, której zwyczajnie chciałam ulec. Zdawałam też sobie sprawę, że czas jakim dysponuję na czytanie i pisanie opinii, jest czymś bardzo względnym, mogłabym rzec lotnym. Jednak postanowiłam zaryzykować, nawet jeśli nad moją głową miałaby zawisnąć karcąca ręka szefowej Gęsi... bo znowu zawaliłam terminy. Ano znowu. Taką mam pracę – niestety. Zawsze kiedy już zdaje mi się, że mam coś za sobą, wyrasta nowa rzecz i miast skupić się na zleceniu – tu na czytaniu i napisaniu kilku zdań, to brodzę po raz ko…