Przejdź do głównej zawartości

Zapowiedź cyklu opinii na temat antologii "Światy Równoległe"

Źródło: http://solarisnet.pl/kupisz-tylko-w-solarisnetpl/183583-swiaty-rownolegle.html



Jakiś czas temu otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej od Śląskiego Klubu Fantastyki, egzemplarz antologii wydanej pod ich patronatem. Nosi on tytuł „Światy Równoległe” i jest zbiorem opowiadań autorów będących członkami grupy literackiej "Lorgus", do której również należę, a której patronuje ŚKF oraz szefuje Anna Kańtoch. Fakt jednak jest taki, że ostatnio zaniedbuję comiesięczne obecności. Każdy jednak doskonale zna powód, więc po co wspominać wszystko jeszcze raz. Pomyślałam sobie, że pisanie horrendalnie długiej opinii, z uwzględnieniem treści, stylu oraz przybliżeniem sylwetki autora, będzie wyczynem nie lada. Biorąc pod uwagę to, że lubię się rozpisywać. Postanowiłam więc stworzyć cykl. Raz na tydzień, lub na kilka dni, wstawię opinię jednego z opowiadań zawartego w antologii. Opowiadań jest jedenaście, zatem jedenaście wpisów. Tym sposobem swobodnie, bez stresu i zbędnego ucinania tekstu, zamieszczę wszystko na blogu. Wilk syty i owca cała, jak mówi przysłowie. Szefowa ŚKF otrzyma wyczerpujące recenzje, Wy poznacie bliżej autorów, a ja zyskam nieco więcej czasu na przemyślenia i stworzenie czegoś, co być może zostanie zamieszczone w miesięczniku jaki wydaje klub. Fajnie by było. Zatem zachęcam do śledzenia bloga.

Za pozycję „Światy Równoległe” dziękuję Pani Klaudii Heintze oraz Pani Annie Kańtoch.




Komentarze

  1. Ada lubi komentować tyle razy wpisy Kasi, które jakimś magicznym sposobem, uciekają, znikają, czyżby jakieś równoległe światy? :D
    Wiesz, że czekam na recenzje, bo się zapowiada ciekawie, ze względu na tematykę. Na razie będę musiała zaspokoić się recenzjami, ale kto wie, może kiedyś zakupię tę pozycję, jako rasowa poszukiwaczka opowiadań?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam niecierpliwie :) Kusi mnie ta antologia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Szefowa jest bardzo zadowolona. ;) :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Wypowiedzi w formie obraźliwej lub wulgarnej, zostaną usunięte. Miłego czytania.

Popularne posty z tego bloga

Dragon Age: Inkwizycja, DLC: Zstąpienie - recenzja

Jest to ta z opinii, którą piszę drugi raz, bo poprzednią szlag trafił, podobnie jak screeny i zapisy gry. No niestety. Dysk czasem się pali, a wraz z nim znika to, co tak skrzętnie się gromadzi. Troszkę mnie zdziwił fakt, że jakimś tajemniczym zrządzeniem losu z chmury ulotnił się cały zapis stanu gry, włącznie z postacią, która przemierzałam dodatek. Cuda na kiju, ewentualnie Andrasta maczała w tym swoje paluchy. No, nie wnikam. Poszło w cholerę, po co drążyć. 
 Kody do dodatków, tak dodatków, bo jeszcze w pakiecie znalazł się ostatni, wiążący - „Intruz”. Otrzymałam od szefa grupy fanowskiej - „Dragon Age – Przystań Szarego Strażnika”, Łukasza. Zwanego przez przyjaciół - Ilidanem. Za co mu niezmiernie dziękuję, gdyż był to prezent „z zaskoczenia”, który wywołał na mojej twarzy niewyobrażalnie szeroki uśmiech. Wyglądałam przy tym jak genlok ucieszony z nowej, krwawej jatki. Rozpracowałam jak sobie to wpisać, załadować i pobrać. Trzeba brać pod uwagę to, że jestem babą – kurą domową,…

Dragon Age: Inkwizycja, DLC: Intruz - recenzja

Przyszedł czas na ostatnie DLC do Inkwizycji, po którym, niestety, musimy się pożegnać z kolejnymi dodatkami, ponieważ ten jest ostateczny i zamykający rozgrywkę. Powiem szczerze, że poczułam lekkie rozczarowanie. Po chwili jednak przyszło otrzeźwienie, przecież studio nie może w nieskończoność klepać DLCeków, bo jakaś Stag chce grać w grę. Intruz został stworzony dla PC. Ma on rozszerzyć fabułę, pozwalając graczowi rozegrać ostatnią niewielką kampanię, która umiejscowiona jest po pewnym czasie, od zakończenia głównego wątku. Gracz będzie też mógł poznać dalsze losy towarzyszy, którzy opuszczają go po pokonaniu Koryfeusza.
Warto też wspomnieć, bo generalnie „Przebudzenie”, które wyszło po Dragon Age: Origin, w które można było grać bez ukończenia podstawy, kreując jedynie postać, jest dodatkiem niezależnym. Tak tutaj wymagana jest baza. Nie obejdziemy tego. Zatem, jeśli ktoś jest leniuszkiem i mu się nie chciało kończyć, no to bardzo mi przykro. W tym przypadku nie pobiega sobie po tym…

Podsumowanie roku 2017 na fp - Człowiek Matka

Hej!
Zbliża się koniec roku, więc czas na podsumowanie matkowych, Aliexpressowych zakupów. Powiem szczerze, że tym razem jakoś za bardzo nie szalałam. Nie, że jakoś mi się nie chciało, lub co gorsza - zbiedniałam. Nie. Jednakże jestem z tych ludzików, które nie lubią przeginać i nie pakują w koszyk pierdolet, których nie potrzebują. No dobra, nie jestem święta, jednakże, wiecie, umiar trzeba mieć, bo mieszkania z reguły się nie poszerzają. Ba! Ma się wrażenie, że ściany z czasem nieuchronnie się zwężają, bo gratów przybywa. I tym o to przydługim wstępem doszliśmy do meritum.
Pokażę dziesięć fajnych rzeczy, które bez wątpienia ponownie przywędrują w moje skromne progi. Niby nic, a jednak bardzo ułatwiają życie, są fajne i przydatne. A, i co ważne: nie niszczą się tak szybko. No tak, regułą już jest, że chińczykowe cudactwa nie mają powalającej jakości. Mnie się udało, być może i Wam trafią się perełki, czego ogromnie życzę. Dodam, że kolejność zakupionych produktów jest przypadkowa.…