Przejdź do głównej zawartości

Witam Wszystkich.

Oto zaczyna się moja podróż na falach prowadzenia bloga. W życiu tego nie robiłam. Zapewne na początku będzie to kulawe jak jednooka dziwka rodem z powieści Daniela Polansky "Strażnik Podłego miasta". Aż strach się bać co ja tu zamieszczę, a znając życie, będą tu recenzje oraz własne przemyślenia na temat literatury. Doskonale wiemy jaka ona teraz jest. Sprzedają się artyści, którzy profanują szlachetny zawód pisarza, a zblazowane tabuny zmęczonych życiem "starych" nastolatków, czytających o iskrzących, uskrzydlonych demonach nocy, podsycają sprzedaż pseudo pismaków. Nie będę sobie szczędziła krytyki czy ostrych słów. Nie jestem też chodzącym złem, łypiącym spode łba na każdego kto wyrazi odmienne zdanie do mego. Lubię sobie podyskutować ;)
A kim jestem? Nikim zwyczajnym. Jestem matką, kurą domową i odrobinę recenzentem - tak bawi mnie to. Wydawnictwa dostarczają mi rozrywki, pod postacią pięknie pachnących, świeżutkich tomów. Znaleźć mnie można w kilku miejscach min. Debiutext, Webook czy LubimyCzytać. Czasem pochłaniam noc i zaczynam pisać o tym co stworzyło się w mych zdziwaczałym umyśle. Efektem tego jest powieść, a za raptem kilka tygodni kolejna. A, że należę do grona tych staroci, dla których blogiem był zeszycik, skrzętnie, pod postacią zorganizowanej konspiracji kamuflowany przed wścibskim okiem rodzicieli, jest to dla mnie coś nowego. Zatem... Zapraszam do czytania i pozdrawiam wszystkich zaglądających, o tutaj.
Stagerlee.

Grafika zaczerpnięta z cyklu komiksów twórców uniwersum Dragon Age. Autorstwa Davida Gaidera i spółki. Dragon Age: Milczący gaj, Dragon Age: Ci, którzy mówią oraz Dragon Age: Dopóki Śpimy.

Komentarze

  1. Pierwszy tom fantastyczny! Z niecierpliwością czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) Niebawem jako pierwsza będziesz mogła go przeczytać:) Pozdrawiam Stag.

      Usuń

  2. Tak jak obiecałem..jestem i nawet mi się podoba...Pozdrawiam..!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Valdi:) Mam nadzieję, że sprostam temu wyzwaniu:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Wypowiedzi w formie obraźliwej lub wulgarnej, zostaną usunięte. Miłego czytania.

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku na Fp - Człowiek Matka

Od jakiegoś czasu prowadzę stronkę, która nazywa się - Człowiek Matka. Jest to lekko ironiczne miejsce, w którym opiniuję rzeczy, które zakupiłam na chińskiej stronie Aliexpres. Dowiedziałam się o niej od jednej z moich koleżanek, kiedy to zaczęłam moją przygodę z lakierami hybrydowymi. Podobno na niej miałam znaleźć to, czego mi było wtedy potrzeba. Mianowicie lakierki hybrydowe w bardzo okazyjnych cenach. Niestety, majfrendowe mazadła okazały się beznadziejne, za to inne rzeczy już nie. Zamówiłam kilka produktów, wrzuciłam recenzje na grupę zrzeszająca fanów zakupów z Chin. I tak urodziła się myśl, że może by tak fp z tym zrobić. No i jest. Tworzę na niego grafomańskie wpisy, nasycone wszelakiego rodzaju babolami i radosnym słowotwórstwem (ale to są bardzo przemyślane babole, które nomen omen bardzo często mi są wytykane, co śmieszy mnie do łez). Z dnia na dzień przybywa lubisów tego miejsca, co mnie niezmiernie zaskakuje. Dlaczego więc na blogu, na którym opiniuję książki, znalazł …

Dragon Age: Inkwizycja, DLC: Intruz - recenzja

Przyszedł czas na ostatnie DLC do Inkwizycji, po którym, niestety, musimy się pożegnać z kolejnymi dodatkami, ponieważ ten jest ostateczny i zamykający rozgrywkę. Powiem szczerze, że poczułam lekkie rozczarowanie. Po chwili jednak przyszło otrzeźwienie, przecież studio nie może w nieskończoność klepać DLCeków, bo jakaś Stag chce grać w grę. Intruz został stworzony dla PC. Ma on rozszerzyć fabułę, pozwalając graczowi rozegrać ostatnią niewielką kampanię, która umiejscowiona jest po pewnym czasie, od zakończenia głównego wątku. Gracz będzie też mógł poznać dalsze losy towarzyszy, którzy opuszczają go po pokonaniu Koryfeusza.
Warto też wspomnieć, bo generalnie „Przebudzenie”, które wyszło po Dragon Age: Origin, w które można było grać bez ukończenia podstawy, kreując jedynie postać, jest dodatkiem niezależnym. Tak tutaj wymagana jest baza. Nie obejdziemy tego. Zatem, jeśli ktoś jest leniuszkiem i mu się nie chciało kończyć, no to bardzo mi przykro. W tym przypadku nie pobiega sobie po tym…

Dragon Age: Inkwizycja, DLC: Zstąpienie - recenzja

Jest to ta z opinii, którą piszę drugi raz, bo poprzednią szlag trafił, podobnie jak screeny i zapisy gry. No niestety. Dysk czasem się pali, a wraz z nim znika to, co tak skrzętnie się gromadzi. Troszkę mnie zdziwił fakt, że jakimś tajemniczym zrządzeniem losu z chmury ulotnił się cały zapis stanu gry, włącznie z postacią, która przemierzałam dodatek. Cuda na kiju, ewentualnie Andrasta maczała w tym swoje paluchy. No, nie wnikam. Poszło w cholerę, po co drążyć. 
 Kody do dodatków, tak dodatków, bo jeszcze w pakiecie znalazł się ostatni, wiążący - „Intruz”. Otrzymałam od szefa grupy fanowskiej - „Dragon Age – Przystań Szarego Strażnika”, Łukasza. Zwanego przez przyjaciół - Ilidanem. Za co mu niezmiernie dziękuję, gdyż był to prezent „z zaskoczenia”, który wywołał na mojej twarzy niewyobrażalnie szeroki uśmiech. Wyglądałam przy tym jak genlok ucieszony z nowej, krwawej jatki. Rozpracowałam jak sobie to wpisać, załadować i pobrać. Trzeba brać pod uwagę to, że jestem babą – kurą domową,…